
Filary Ziemi - Gra Karciana
Die Säulen der Erde: das Kartenspiel
Rok pierwszego wydania: 2010
Essen 2010
Liczba graczy: 3-4
Wiek: od 10 lat
Czas gry: ok 30 min.
Projektant: Michael Rieneck
Kategoria: familijne, karciane, na podst. książki/filmu
Mechanika: hand management
Ocena BGG: 6.14 (275 użytkowników)
Wydawca: Galakta
Polskie wydanie (2011)
Opis gry
Zbuduj największą katedrę na świecieFilary Ziemi - Gra Karciana to kolejny tytuł z serii gier osadzonych w świecie stworzonym przez Kena Folletta w jego bestsellerowej powieści „Filary Ziemi”. Ponownie przenosimy się do Kingsbridge z początku XII wieku. Trwa tutaj budowa największej katedry na świecie, a gracze rywalizują ze sobą o miano najlepszego z budowniczych. Zostanie nim ten, kto wniesie największy wkład w budowę monumentalnej świątyni.
Gra karciana Filary Ziemi jest przeznaczona dla 3 lub 4 osób w wieku od 10 lat. Rozgrywka składa się z kilku rund, podczas których gracze zagrywają karty w tzw. układach. W ramach jednego układu każdy z uczestników zagrywa jedną kartę. Układ zdobywa karta o najwyższej wartości – przy czym nie oznacza to, że układ uzyska gracz, który zagrał daną kartę! Jeżeli np. okaże się, że zagramy kartę rzemieślnika w kolorze przeciwnika, a karta ta okaże się mieć najwyższą wartość spośród wszystkich zagranych – to przeciwnik zdobędzie dany układ. Zasada ta owocuje często ciekawymi zwrotami akcji i zagraniami.
W ramach układów gracze starają się zdobywać surowce oraz rzemieślników, którzy mogą zamienić materiały na punkty zwycięstwa. Do tego gracze mają do dyspozycji karty wydarzeń sprawiające, że gra jest bardziej emocjonująca, oraz karty przywilejów, które także w znaczący sposób urozmaicają rozgrywkę.
Opinie użytkowników
8Gra dla miłośników talii 52 kart
Tak, tak właśnie ją postrzegam. Pierwszą fazą gry jest prawie zwyczajne zagrywanie kart w celu zdobywania lew. Tylko trochę inaczej zdobywa się lewy - a więc nie zawsze zdobywa je osoba rzucająca najwyższą kartę - tak się dzieje tylko w sytuacji, gdy najwyższa karta jest koloru neutralnego. Jeśli najwyższą kartą jest karta w kolorze gracza - to właśnie on zdobywa tę lewę, bez względu na to kto rzucił tę kartę na stół. Dopiero w drugiej fazie próbujemy wybudować fragmenty katedry (no dobrze, trochę to naciągane - zdobywamy punkty zwycięstwa za zdobytych rzemieślników oraz próbujemy przetworzyć za ich pomocą zdobyte surowce na punkty zwycięstwa :)). Czasem trudno zdobyć karty których potrzebujemy a dostajemy karty, które są nam zbędne i się marnują - ale taki urok już tej gry. Jest trochę chaotyczna, ale mimo wszystko generuje furę radości. Jako lekki tytuł na godzinkę wolnego czasu z którym nie ma co zrobić - szczerze polecam.
Dodano 2014-02-24 22:58:50 przez Joanna